Przełom lat 80/90 w kalendarzu muzyki elektronicznej to eksplozja muzyki rave. W tym nurcie powstało wiele niesamowitych brzmień, a świat zalewała magia dźwięków jakie uzyskiwali producenci na syntezatorze basowym Roland TB-303. Charakterystyczne szybkie tempo, mocne mroczne dźwięki i doskonalenie techniki samplingu porywały tłumy fanów na parkietach klubów całego świata.
Moda na muzykę rave nie ominęła również Wielkiej Brytanii i szybko zdominowała tamtejsze kluby. W jednym z nich swoje pierwsze kroki na scenie stawiał Liam Howlett - dokładnie miało to miejsce w klubie Barn w roku 1989, gdzie rozszalałej publice serwował remixy klasycznego techno i jego odmian (minimal, Detroit). W niedługim czasie w otoczeniu Liama pojawili się Leeroy Thornhill oraz Keith Flint, którzy imprezowali w tym samym miejscu. Pomiędzy trio nawiązała się współpraca, która w dość szybkim czasie za sprawą niejasnego konfliktu została zerwana.
Przełomem dla zespołu okazał się rok 1990, kiedy to Liam zaprezentował swój album pozostałej dwójce. Leeroy i Keith byli pod wielkim wrażeniem tego materiału i ponownie zaproponowali Liamowi współpracę.
Zespół potrzebował menagera, został nim Liama. Starając się stworzyć niepowtarzalny image grupy Ziggy przedstawił propozycje by do Prodigy dołączył MC. Wybór padł na Keitha Palmera, alias Maxim Reality. Był to strzał w dziesiątkę i w bardzo szybko ekipa stała się wielka atrakcja koncertową wielu festiwali. Chwilowo z Prodigy związana była również niejaka Sharky - dziewczyna jednak zrezygnowała ze wspólnych występów na rzecz imprezowania w londyńskich klubach
Pierwszy wspólny występ the Prodigy miał miejsce w 1990 roku w londyńskim klubie The Labyrinth a zaraz potem w styczniu 1991 w Wielkiej Brytanii ukazał się ich pierwszy singiel "What Evil Lurks".
Praca nad projektem the Prodigy nabrała niesamowitego tempa i kolejny singiel "Charly" ukazał w sierpniu tego samego roku . Oba single spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem notując rekordowe wyniki sprzedaży. Teledysk do "Charly" puszczany w najpopularniejszych brytyjskich programach muzycznych dał zespołowi przepustkę do występów przed większą publicznością . Sukces grupy rósł z dnia na dzień, a prace nad nową płytą dzięki Liamowi i reszcie ekipy zakończyły się w listopadzie 1992r.
Pierwszy album grupy Album "Experience" okazał się wielkim hitem i przez 6 miesięcy nie schodził poniżej 12 miejsca brytyjskiej listy top 40!. Promujący go utwór "Everybody In The Place" to prawdziwa muzyczna bomba, która dała zespołowi pierwsze miejsca na większości list techno rave w tamtym czasie.
Kolejne albumy to „Music For The Jilted Generation” z 1994r, „The Fat Of The Land” z 1997r, „Always Outnumbered”, „Never Outgunned” z 2004 oraz najnowszy „Invaders Must Die” z 2009 trzymają równy poziom i nie bójmy się powiedzieć, iż przejdą do historii muzyki jako niezapomniane.
Brytyjskie obecnie trio (w 2000 roku na rzecz solowej kariery zespół opuścił Leeroy Thornhill) swój sukces zawdzięcza głównie niepowtarzalnemu stylowi i ponadczasowej muzyce granej do dzisiaj w klubach i na wielkich festiwalach. Każdy fan muzyki elektronicznej kojarzy dźwięki takich utworów jak „Voodoo People” , "No Good (Start The Dance)", "Firestarter", "Breathe", "Smack My Bitch Up" czy też „Invaders Must Die” z najnowszego albumu.
Muzyka The Prodigy to przykład swoistego połączenia wielu gatunków takich jak dnb, techno , rave, electro czy też rock. Mocny dający wycisk uszom bass, do tego dużo technicznych sampli połączonych z ostrym gitarowym graniem włada publicznością, gdy trio wchodzi na scenę robiąc swój show.